piątek, 20 marca 2015

Asterix i Obelix: W służbie Jej Królewskiej Mości

Asterix i Obelix: W służbie Jej Królewskiej Mości
Źródło plakatu: filmweb.pl

Tytuł oryginalny: Astérix et Obélix: Au Service de Sa Majesté
Scenariusz: Laurent Tirard, Grégoire Vigneron
Reżyseria: Laurent Tirard
Czas trwania: 110 min.
Moja ocena: 6,5/10

Kolejna z odsłon przygód dwójki Galijskich przyjaciół.
Tym razem Asterix (Edouard Baer) i Obelix (Gérard Depardieu) ruszają na pomoc Brytom.

Na pochwałę zasługuje jak zwykle świetny dubbing.
Byłam pewna obaw, iż teksty wymawiane przez Brytów będą dość trudne do słuchania w polskim przekładzie, jednak odtwórcy dialogów poradzili sobie bez problemu z takim wyzwaniem.

Ciekawe, śmieszne i do bólu szczere dialogi to nie wątpliwie mocna strona tej ekranizacji.

Elementem nie do końca poprawnym w filmie, była dla mnie postać Asterix`a ze względu na obsadzenie w roli aktora, który nie miał cech charakterystycznych postaci.
Moim zdaniem dużym minusem było nie powierzenie tej roli grającemu już Asterix`a w innych częściach przygód
Christiana Claviera.

Jednakże film jest jak najbardziej godny polecenia. Jest to przyjemna produkcja, 
która pozwoli umilić czas w rodzinnym gronie. 




Asterix i Obelix: W służbie Jej Królewskiej Mości - Źródło zdjęcia: filmweb.pl
Asterix i Obelix: W służbie Jej Królewskiej Mości - Źródło zdjęcia: filmweb.pl 
Asterix i Obelix: W służbie Jej Królewskiej Mości - Źródło zdjęcia: filmweb.pl

8 komentarzy:

  1. Ja go właśnie chciałam obejrzeć ale "nowy" Asterix mi się nie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, oglądałam ten film :D Uwielbiam Asterixa i Obelixa :D

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem takim Anglikiem z zamiłowania :D i w związku z tym, bardzo lubię ten film i mam do niego duży sentyment :D Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oglądałam tej części :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też jeden z moich ulubionych filmów. I jak do aktora grającego Asterixa jeszcze przeżyłam (choć i tak wolałam poprzedniego) tak nie mogłam przełamać się do aktora grającego Juliusza Cezara. Totalnie mi nie pasował. I przez cały czas przyłapywałam się na tym że myślałam "O zaraz wyjdzie Cezar i da w kość temu kto się za niego przebiera" a za chwilę "A nie bo to jest Cezar a nie przebieraniec"

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawiodłam się na tej części filmu. Przesadzona, już sam pomysł z Wielką Brytanią... No i inny Astelix.. Jakiś tak imało Astelixowaty.
    ✦ Pozdrawiam, BlondBlog.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. I tak nic nie przebije ,,Misji Kleopatra" :D

    OdpowiedzUsuń