wtorek, 21 lipca 2015

Czarnobyl. Reaktor strachu

Źródło plakatu: filmweb.pl

Tytuł oryginalny: Chernobyl Diaries
Scenariusz: Oren Peli, Carey Van Dyke, Shane Van Dyke
Reżyseria: Bradley Parker
Boxoffice: $37 157 648
Czas trwania: 90 min.
Moja ocena: 7/10

Kilkoro młodych ludzi postanawia urozmaicić sobie podróż
po europie o zwiedzenie legendarnego ukraińskiego miasta Prypeć znanego również pod nazwą Miasto Widmo. W dotarciu na miejsce ma im pomóc miejscowy przewodnik Uri (Dimitri Diatchenko). Niestety nie wszystko potoczyło się tak jak zaplanowali.
Gdy ich samochód ulega uszkodzeniu, ekipa musi pozostać
w mieście na noc. Szybko okazuję się jednak, że wcale nie są
sami. Ich przygoda życia zmienia się w koszmar.

"Czarnobyl. Reaktor strachu" przykuł moją uwagę już samym faktem, że opowiada o mieście do którego sama planuję się wybrać. Jest to horror, któremu nieco bliżej do paradokumentalnego dreszczowca, niż do przerażającego filmu grozy, jednak w tym przypadku oceniam to na pozytywnie. W samej produkcji da się wyczuć emocje rodem z "Paranolmal Activity" (zasługa jednego
ze scenarzystów - Oren`a Peli). Film ten z całą pewnością
zasługuje na uwagę. Szkoda tylko, że nie miałam
okazji obejrzeć go wcześniej..

Źródło zdjęcia: filmweb.pl 
Źródło zdjęcia: filmweb.pl